Niepowodzenia
Od co najmniej kilku miesięcy złość Karola narastała. Mówiąc bardziej kolokwialnie zalewała go krew. Zaczęło się od tego, że ciężarówki firmy transportowej zagrodziły mu drzwi do garażu i rano nie mógł wyjechać do pracy. Nie pomagały żadne apele ani telefony do szefa firmy. (więcej…)

(1 votes, average: 4.00 out of 5)