Leczenie mojego dziecka
Mam 28 lat i obecnie mieszkam w Manchesterze w Anglii. Swojego pierwszego synka urodziłam w wieku 24 lat w Polsce. Natomiast drugie dziecko, córeczkę urodziłam już tutaj w Anglii. Niestety i synek i córeczka po porodzie wymagali intensywnej opieki medycznej ponieważ były to porody przedwczesne a do tego oboje chorowali na żółtaczkę. Pamiętam jak dziś, że opieka i leczenie mojego maleńkiego wówczas synka tutaj w Polsce to był dramat, niedoświadczona ekipa i opieka medyczna była beznadziejna, również o wszelkie informacje na temat malucha były mi przekazywane sporadycznie i tylko na moją wyraźną prośbę, również warunki szpitalne pozostawię bez komentarza. Natomiast w porównaniu do mojej maleńkiej córeczki urodzonej już w Manchesterze również przedwcześnie i również z żółtaczką mogę szczerze przyznać, że leczenie za granicą jest o niebo lepsze niż tutaj w Polsce. Opieka i ekipa medyczna była super żadnych problemów, wszystko czego nie rozumiałam było mi skrzętnie tłumaczone, również dostęp do leków za granicą jest łatwiejszy i nie ma żadnego problemu na niczym się nie oszczędza. A to jest naprawdę ważne jeśli chodzi o nasze maleństwa.
Related posts:
- Wstręt Ludzie starsi patrzą na świat nieco inaczej niż my. To...
Related posts brought to you by Yet Another Related Posts Plugin.
